Ukryte błogosławieństwa

Podobno ‚sukces jest zdolnością do przejścia od jednej porażki do drugiej bez utraty entuzjazmu’, a ‚optymista widzi okazję w każdej trudności’ (Winston Churchill). I tak w tych dwóch cytatach ich autor nawiązuje do tantry i szamanizmu. W szamańskiej wędrówce, jaką jest ‚Wędrówka Bohatera’, odnajdujemy skarby ukryte w tym, czego się boimy – na przykład w swoich cechach, których nie akceptujemy. Skarby, których blask jest silniejszy od ‚cienia’. I właśnie dostrzegamy okazje i dary w każdej trudności, we wszystkim.

O tantrze z kolei powiada się czasem, ze poszukujemy Boga w sobie. A znalezienie Boga w sobie to po prostu bycie entuzjastycznym! Słowo entuzjazm pochodzi z nowogreckiego θεός czyli Bóg, w środku ‚entuzjazmu’ jest ‚Bóg’. Entuzjazm do życia, entuzjazm do siebie, entuzjazm do ludzi, entuzjazm do świata. Tak po prostu!

I tu przypomina mi się historia o ukrytych błogosławieństwach, która pokazuje, że wydarzenia w naszym życiu mogą mieć zupełnie inne znaczenie, niż pierwotnie sądzimy.
Pewnego dnia farmerowi uciekł jedyny koń, jaki pomagał mu w uprawie roli. Sąsiedzi uznali to za nieszczęście, on jednak wzruszył ramionami. Tydzień później koń powrócił przyprowadzając ze sobą pięć innych dzikich koni. Sąsiedzi uznali to za szczęście, farmer tylko wzruszył ramionami. Następnego dnia jego syn spadł z konia i złamał nogę, gdy ujeżdżał jedną z dzikich klaczy. Sąsiedzi nazwali to nieszcęściem, farmer wzruszył ramionami. Kiedy wojsko zabrało wszystkich młodych mężczyzn na wojnę, nie zabrali syna farmera, gdyż miał złamaną nogę. Farmer wzruszył ramionami…